RADIO KOLOR
17.04.1993r.
BRUTALITY




Ile masz lat?
Ty! Przy odbiorniku!
Dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści... a może 6-dziesiąt?!?
Kim jesteś?
Jak żyjesz?
Nieźle Ci tu, co??
Powiesz: "Ekstra, Ł-ropa!"
I tylko tyle?
Nic więcej??

Nooo taaak...
Urodziłeś się w czepku.
Twoi starzy byli bogobojni i nie skakali na boki, a teściowie nie starali się ich wyrzucić na zbity pysk na ulicę.
Twoja matka nie miała cesarskiego cięcia, nie wyjęli Cię za głowę stalowymi szczypcami, przy okazji deformując mózg.
Ty miałeś niańkę i babcię na co dzień.
Nie znaleziono Cię na śmietniku i nie miałeś okazji przeżyć dzieciństwa na ulicy.
Nie gnoili Cię na każdym kroku, tresując jak zwierzę.
Nie musiałeś - by przeżyć - robić laski swoim kumplom i nadstawiać tyłka chętnym do uciechy.
Ty czerwieniłeś się na myśl o kąpieli przy mamusi, a co dopiero mówić o seksie!
Nie dane Ci było poznać, co to napad, pobicie, gwałt... wreszcie morderstwo.

BRUTALNE... co?

Ty te rzeczy znasz z telewizji, prawda?
Dostałeś pracę, samochód i dom od tatusia, a mamusia przychodzi gotować obiadki dla Ciebie i wybranej - ale nie przez Ciebie - Twojej żony.
Ty nie wiesz, co to znaczy być nieuleczalnie chorym.
Ty nie wiesz, co to znaczy uwierzyć, że boga nie ma.

DLATEGO TY nie zauważysz mnie i moich problemów.
NIE mogę liczyć na Twoją pomoc.
NIKT nie może liczyć na takich, jak Ty.

TO JEST BRUTALNE, co ja mówię? Żartujesz?!?

Przecież poza Sobą nikogo nie widzisz i nie chcesz widzieć!
Cieszę się, że szczęśliwie OBU NAS i tak czeka ŚMIERĆ!

CZY TO TAKIE BRUTALNE?