/Cisza. Znikąd pojawia się Jego głos.../
Znacie mnie ze snów.
Pojawiałem się Wam tam ostatnio często.
Ale nie uwierzyliście moim słowom.
Postanowiłem więc objawić się na antenie.
Tak, to ja - ostatnmi zdrowy członek w tym zgniłym od słodziutkiej
dobroci, sztucznej miłości i bezpłciowej siły ciele.
To ja jestem Twoją wolnością, którą zabili w Tobie ci, którzy Tobą
kierują.
Czy Ty jeszcze pamiętasz, jak pachną Twoje rzygowiny?
Przecież w młodości rzygałeś często; a to z przepicia, a to z obrzydzenia,
a to z powodu choroby...
Czy nigdy nie nachodzi Cię chęć by to zrobić w dowolnej chwili i w
dowolnym miejscu?
Hę?
Chociażby teraz, tutaj!
Skosztuj wolności, którą żyli Twoi przodkowie.
Dam Ci przykład.
/Słychać odgłos rzygania treścią/
I co?
Jeszcze raz?
Przyłącz się!
/Słychać odgłos boleśniejszego rzygania żółcią z treścią/
Lepiej, prawda?
Ta wolność przenika Twoje chore ciało.
Otwórz oczy i spójrz dookoła.
Chcą pozbawić Cię wszystkiego, co było motorem Twojej zwierzęcej natury:
nie będzie wojen, nie będzie zabijania, rabowania, grupowego gwałtu...
wreszcie nie będzie prawa, które na to wszystko pozwala.
Nie będzie pornografii, nie będzie miłości choćby tej w wersji nekrofilistycznej
czy koprofagicznej.
Nie będziesz mógł się onanizować, narkotyzować, przeklinać lub tworzyć
własne wizje świata obramowanego jednolitym kagańcem cenzury.
Ale za to będziesz mógł żyć wiecznie...
Chce Ci się??
Nie bądź taki, nie chciej!
Zrzuć z siebie brzemię teraźniejszości i niech światło ciemności da
ci moc kreowania i kierowania własnym życiem.
Weź wdech!
I co?
Czujesz tę wolność?
Chcesz pierdnąć?
Nie krępuj się, jesteś wolny!!
Napnij się i...
/Słychać grube i tłuste od zapachów pierdzenie/
Co, czujesz...?
Taaaak, to wychodzi z Ciebie sztuczność, bezsilność, spolegliwość,
automatyzm i bezmyślność... dając miejsce sokom życia, akcji-reakcji, pierwszym
pędom wolności.
Czujesz... to ja jestem w Tobie, powoli zapładniam Cię swoją siłą,
szczytując w komórkach Twego mózgu.
Już jesteś mój - nie bój się!
Miej oczy, uszy i mózg otwarty.
Bowiem Ty to Ja.
Niech noc stanie się naszym domem.
Niech Zło zmartwychwstanie!!
/Pojawiają się zakłócenia na antenie..../