/Widać, że monarcha jest wkurwiony. Kopie wszystko i wszystkich w drodze
na mównicę. Wita go tłum/
-- Helleluja!
- Morda w kubeł!
Nienawidzicie mnie, choć podnieca wasze żony i córki widok mojego
ogolonego podbrzusza, kiedy to, co rano transmituję wam na żywo moment
radosnego wypróżnienia na przeźroczystym tronie, spłukiwanym następnie
krwią pierwszomiesiączkową!
Nienawidzicie dwóch lat mojego tronowania, charakteryzujących
się demosracją, demonstrancją i dewiacją obyczajów oraz wartości pogańskich!
A przecież większość z nieżyjących już głów rodzin przed ucięciem wybrała
właśnie mnie!
Nogi drżały, pachwiny potniały a z nosa skapywała solanka, gdy obiecankowałem
wam przyjście mesyjasza, głoszącego śmierć po życiu wiecznym!
Czy tronuję źle?!?
/By wzmocnić i tak podniesiony głos wyciągnął przenośny ciężki karabin
maszynowy/
-- Helleluja!
- Macie przecież wolność wyznania w odwrócony krzyż!
Macie przecież możliwość wykrzyczenia własnych sądów językiem
migowym!
Macie przecież możliwość decydowania o swojej przyszłości przed
plutonem egzekucyjnym!
Macie wreszcie prawo do żucia!!
A nie macie dla Mnie uwielbienia!?!
/Słychać, jak tłum spuszcza oczy na posadzkę. A on daje im popalić/
- To Ja dałem wam gangrenę uczuć i sfermentowane myśli
poprzez publiczne pieczenie innowierców na rożnie stosem zwanym;
poprzez rozkosze łamania głowy na kole do tortów;
poprzez obcinanie członków nielegalnie działającym ugrupowaniom heretyckim,
czy też poprzez połykanie pala bez popijania.
/Wbity ze wstydu wzrok tłumu w posadzkę powoduje jej powolne pękanie.
A on nie popuszcza/
- A przecież któż inny,
niż Ja,
dał wam pracę krzewiciela Złej nowiny podczas corocznych wypraw krzyżowych
organizowanych przez
biuro podróży "Śnięta inkwizycja".
To Ja - wasz Enfront!
/Powoli ręce tłumu wyciągają się w geście przeprosin i błagania o litość/
-- Helleluja!
- Niech dobro drzemiące w waszych skórnych - upstrzonych wągrami i
ropniami - powłokach zamieni się w Zło.
Wyrzućcie z siebie:
litość,
współczucie,
uczucie
i dobre samopoczucie...
/Rozgrzany mocą słów monarszych tłum zaczyna wyrzucać z siebie dobro.
A on ciągnie dalej/
- Niech mrok zapłodni wasze śmierdzące trzewia!
Niech czerń towarzyszy waszemu życiu!
Niech nienawiść da wam moc tropienia, zniszczenia i wiecznego
potępienia!!
/Atmosfera Zła przenika do wszystkich ludzkich powłok. Moc wypełnia
członki. A on zaczyna szczytować/
- Z wami zdobędę świat, niosąc Złą nowinę na sztandarach mych hord,
hołdujących słowom starego zwieszcza:
/Szaleństwo opętuje wszystkich. Powstają zmartwych, ściskają pięści,
ciskają gromy i krzyczą. A on ma orgazm/
-- Helleluja!
- Zdobądźmy cały świat!
-- Helleluja!!
- Niech Szatan obejmie tron!!
-- Helleluja!!!
- Do dzieła!!!
-- Helleluja!!!!
- Pomożecie?!?
/Kończy rozważnie/