Piekielny odór powalił pobliskie kosze na śmieci, gdy Bert, Dirk i Keen
wypowiedzieli pierwsze słowa historii Dekapitejted. Strach padł plackiem
bez życia, kiedy okazało się, że korzenie Dekapitejted tkwią jeszcze w
łonie roku tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego dziewiątego.
Kilka miesięcy później, gdy wiadomo już było, że to będą czworaczki,
wyrzucono matkę naturę na zbity pysk z placówki, licząc na szybkie zejście
w pobliskiej puszczy.
Jednak moce piekielne drzemiące w okolicznych duchach drzew wzięły
w opiekę matkę, dając jej począć metalowego potwora, któremu na imię dano
Kadasity.
Legenda o metalowym potworze szybko trafiła na pierwsze i ostatnie
strony pism erotycznych oraz do telewizji kiblowej.
Pod koniec tysiąc dzuiewięćset dziewięćdziesiątego pierwszego rozkroku
wypuścił się do puszczy śmiałek o imieniu Gaj, drugim imieniu, czyli przednazwisku
Nyrijon oraz trzecim imieniu, czyli nazwisku Knokart.
W tym zestawieniu Kadasity napadło na pobliskie metropolie, łupiąc
orzechy, gwałcąc obyczaje i paląc lulki.
Przy wspólnym posiłku odśpiewano 6 pieśni, wysławiających Zło i piętnujących
dobro.
Ukazały się one wkrótce potem na taśmie nieklejącej, opatrzonej banderolą
z napisem: "Ynkernejted: We Abhorers Tejl". Nienawiść i strach miejscowej
ludności zastąpiły wsciekłość oraz ohyda.
Zapraszane na miejscowe imprezy złoczynne, Kadasity przygrywało smętnie
z okazji śmierci rodziny Dreft, Ikses Of Krułelty, Spithet, Ywil Sine,
Goofest, Agafokles i Ligal Baczery.
Następny rozkrok upłynąl na dłubaniu w nosie, odcinaniu zgangreniałych
kończyn i grzebaniu palcem-grzebalcem w zrobaczywiałych trzewiach dziennikarzy,
próbujących dostać się poprzez zasieki z grzybów trujących na odległość
rzutu mikrofonem na teren zastrzeżony tylko dla Kadasity.
W sierpniu tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego trzeciego rozkroku
powstała nowa srajtaśma zespołu "We Imperyszibl Mystery", tworzona w bólu
odbytu i śmierdzącej atmosferze przez wszystkich pięciu bezecnych grojków.
Dała ona możliwość kontaktu słuchowego a wkrótce potem i naocznego,
Hansowi De Wynhertowi, z zespołem i jego stwórczością.
Podpisany cyrograf dawał szansę wygrania na loterii krepinowego penisa
oraz trzech prezerwatywowanych baloników.
Kadasity nie czekało dłużej niż nie trzeba było.
Pierwsza płyta nagrobkowa powstała pod koniec ubiegłego rozkroku w
studiu Hajp Pała, łącząc spoiwem czternaście kompozycji autorstwa Gaja,
dostarczając jednocześnie cielesnych uciech paniom w średnim wieku, pocących
się obficie pod nosem i pod kolanami.
Po oficjalnym bankiecie wiosną tego roku "We Wajlkołm Łajlder Kłest"
pojawiło się na talerzach gości, powodując skręt kiszek, wypadanie gałek
ocznych z drzwi oraz gazy, których toksyczność przekraczała stukrotnie
smrodliwość szaletu publicznego.
Kto żyw - wtykał nos pod odbyt sąsiada i przekazywał głuchą wiadomość
zaświatowym mediom.
Dzięki temu Kadasity szybko wypełniło atmosferę wielu salonów masażu
i domów rodzinnych w rodzimej oBelgii a wkrótce później, lata później,
w Ł-ropie.
.