RADIO RH KONTAKT
04.12.1995r.
ENTHRONED




Stworzeni na podobieństwo Pana swego, trzej bezbożni zuchwalcy rodem z Obelgijskich frerii, podjęli wyzwanie rzucone im na przechrzcie nieświętym i stworzyli hordę niszczącą wyziewem swych rur odbytowych wszelkie nacje kroczące prawą ścieżką autostrady do nieba.
Zamoczywszy swe nogi w kwasie solnym dokonali żywota, płodząc w boleściach potwora meSyjasza - pretendenta do tronu Ciemności, zwanego popłucznie Enfront.
Było to w grudniu tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego trzeciego rozkroku: dziewięć miesięcy ciąży przygotowało śmiertelzgniłków na przyjęcie Króla Bezpaństwa i Sobiepaństwa.
Pięć hymenów skomponowanych na Jego bezcześć dało możliwośćpodpisania cyrografu z honoRweską gAngencją Ochromy wymienia Afterdark, która siedemset dwadzieścia godzin później rzuciła psubraciom na zeżarcie krążek siedmiocalowy, podzielony nierówno na dwie części między Enfront i Enszient Rajts.
Ten wysiłek tak niebywale zmęczył gAngencję Afterdark, że odpuściła sobie dalszą kontrolę bezbożych i bezecnych działań meSyjasza.
Natomiast natychmiast nastąpił atak postępowego zacofania reprezentowanego tłumnie przez podstarzały kwiat młodzieży bogoluksowskiej, zwany trójką kościelną o opóźnionym działaniu.
Ulotki drukowane przy pomocy setek czcionek z kartofla, maczanych w farbkach do malowania jaj, ścieliły się gęsto w okolicach wyludnionych, znajdując posłuch i zrozumienie wartościowych obywateli pogrzebanych na cmentarzu, a mimo to nikt nie ztorturował meSyjasza, spalając go na pokuszenie...
Nikt... nie ośmielił się!
Nikt... nie ruszył palcem-grzebalcem!!

Bo wszyscy tak naprawdę oczekiwali zmiany na gorsze:
- rzezi niewiniątek...
- łomotu zawiniątek...
- gwałtu na tradycji...
- metalowej inkwizycji...
- nowego meSyjasza...
- śmierci Bara Basza.

Dlatego... w Nich skierowany jest promień mroku, drążący psychikę niczym wiertło ludzką czaszkę.
Do Nich kierowane są modły ordynarnie wyuzdanych dziewic, pozbawionych - poza odzieżą i błoną - wszelkich norm i zasad obowiązujących w państwie krzyżowym.
Do Nich...
i do Was przemawia Enfront:
poprzez ociekające potem ropnie,
(poprzez) tryskające czarną krwią rany cięte,
(następnie poprzez) odpadające zgangrenowiałe ciało,
(wreszcie następnie poprzez) ztrzaskaną czaszkę!

Dziewięciokrotnie przemawia ON:
ENFRONT!
ENFRONT!!
ENFRONT!!!