Stworzeni na podobieństwo Pana swego, trzej bezbożni zuchwalcy rodem
z Obelgijskich frerii, podjęli wyzwanie rzucone im na przechrzcie nieświętym
i stworzyli hordę niszczącą wyziewem swych rur odbytowych wszelkie nacje
kroczące prawą ścieżką autostrady do nieba.
Zamoczywszy swe nogi w kwasie solnym dokonali żywota, płodząc w boleściach
potwora meSyjasza - pretendenta do tronu Ciemności, zwanego popłucznie
Enfront.
Było to w grudniu tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego trzeciego
rozkroku: dziewięć miesięcy ciąży przygotowało śmiertelzgniłków na przyjęcie
Króla Bezpaństwa i Sobiepaństwa.
Pięć hymenów skomponowanych na Jego bezcześć dało możliwośćpodpisania
cyrografu z honoRweską gAngencją Ochromy wymienia Afterdark, która siedemset
dwadzieścia godzin później rzuciła psubraciom na zeżarcie krążek siedmiocalowy,
podzielony nierówno na dwie części między Enfront i Enszient Rajts.
Ten wysiłek tak niebywale zmęczył gAngencję Afterdark, że odpuściła
sobie dalszą kontrolę bezbożych i bezecnych działań meSyjasza.
Natomiast natychmiast nastąpił atak postępowego zacofania reprezentowanego
tłumnie przez podstarzały kwiat młodzieży bogoluksowskiej, zwany trójką
kościelną o opóźnionym działaniu.
Ulotki drukowane przy pomocy setek czcionek z kartofla, maczanych w
farbkach do malowania jaj, ścieliły się gęsto w okolicach wyludnionych,
znajdując posłuch i zrozumienie wartościowych obywateli pogrzebanych na
cmentarzu, a mimo to nikt nie ztorturował meSyjasza, spalając go na pokuszenie...
Nikt... nie ośmielił się!
Nikt... nie ruszył palcem-grzebalcem!!
Bo wszyscy tak naprawdę oczekiwali zmiany na gorsze:
- rzezi niewiniątek...
- łomotu zawiniątek...
- gwałtu na tradycji...
- metalowej inkwizycji...
- nowego meSyjasza...
- śmierci Bara Basza.
Dlatego... w Nich skierowany jest promień mroku, drążący psychikę
niczym wiertło ludzką czaszkę.
Do Nich kierowane są modły ordynarnie wyuzdanych dziewic, pozbawionych
- poza odzieżą i błoną - wszelkich norm i zasad obowiązujących w państwie
krzyżowym.
Do Nich...
i do Was przemawia Enfront:
poprzez ociekające potem ropnie,
(poprzez) tryskające czarną krwią rany cięte,
(następnie poprzez) odpadające zgangrenowiałe ciało,
(wreszcie następnie poprzez) ztrzaskaną czaszkę!
Dziewięciokrotnie przemawia ON:
ENFRONT!
ENFRONT!!
ENFRONT!!!