- Oto najbardziej znienawidzona kapela pałermetalowa ze znienawidzonych
przez twardogłowych wypierdków tChniemiec!
/Zakrzyknął gość zalany własną krwią z naciętego brzytwą gardła. Odpowiedziała
mu zwarta grupa pod wyzwaniem:/
-- Hejt Skłot!
- Już samo poczęcie bez skrobanki zespołu w kwietniu tysiąc dziewięćset
dziewięćdziesiątego trzeciego rozkroku spowodowało napięcia i pęknięcia
warg zniewieściałym niewiastom nienawidzących wszystkiego i wszystkich,
mogących sprowadzić na manneowce ich nienarodzone dzieci.
/Ten gość wypluwał z siebie teraz fragmenty własnych płuc. Odpowiedziała
mu zwarta grupa pod wyzwaniem:/
-- Hejt Skłot!!
- W lipcu dziewięćdziesiatego trzeciego zespół zarejestrował, w znienawidzonym
przez lokalne trójki parafialne, studiu Prajm Tajm, demo.
Mimo nienawiści, jaką żywił przed śmiercią do muzyków realizator, demo
sprzedało się w ponad tysiąc pięciuset kopiach, trafiając do znienawidzonych
przez rodziny bezdzietne fanów oraz stacji radiowych i znienawidzonej brukowej
prasy metalowej.
/Rzygał nienawistnie treścią żołądkową. Odpowiedziała mu zwarta grupa
pod wyzwaniem:/
-- Hejt Skłot!!!
- Nienawiść tłumiona przez lata przez miejscową ludność wybuchła niczym
wytrysk, powalając co ciężej myślących notabli a otwierając ramiona znienawidzonej
wytwórnii Gan Rekords.
Zespół nienawidzący podpisywania kontraktów bronił się, używając miotaczy
płomiennych wyzwisk oraz syfonu z wodą prześwięconą, ale nienawistne spojrzenia
Gan-owców, niczym szalety publiczne, zmusiły gęstą atmosferą naszych bohahaterów
do wpisania krzyżyków w odpowiednie kratki zeszytu w jedną linię.
/Pruł dalej na resztkach strun głosowych. Odpowiedziała mu zwarta grupa
pod wyzwaniem:/
-- Hejt Skład!!!!
- Znienawidzone lato dziewięćdziesiątego czwartego rozkroku przyniosło
ze sobą sesję nagrobkową w asyście Jochena Wolenhałpta - najmniej znienawidzonego
realizatora spośród dwóch sprzątających studia dyrektorów genialnych.
/Walił już gównem prosto z jelita. Odpowiedziała mu zwarta grupa pod
wyzwaniem:/
-- Hejt Skłot!!!!!
- Pierwszego listopada , licząc na wyrozumiałość tłumu, udającego się
tłumnie na pobliskie cmentarze, Gan Rekords wydało debiutancką płytę pod
tytułem "Fjeter Of Hejt".
Niestety, zamieszki wybuchły natychmiast a nienawiść tłumu skierowała
się przeciw sprzedawcom i fanom metalu.
Obrzucono witryny i znienawidzoną młodzież elementami grobów swoich
bliskich, jak również - nie rozłożonymi jeszcze przez robaki - fragmentami
kończyn swoich dalekich krewnych.
Mimo to płyta sprzedawała się... i to wcale nieźle!
/Słaniał się i odpadał od kości, parując uchodzącym życiem. Odpowiedziała
mu zwarta grupa pod wyzwaniem:/
-- Hejt Skłot!!!!!!
- Równo za tydzień ukaże się druga płyta znienawidzonego tcHniemieckiego
kwintetu zatytułowana "Aj Kju Ziroł", zarejestrowana w mniej znienawidzonym
studiu Krownhyl w Diseldorfie, pod okiem i uchem pozbawionego krzty nienawiści
do wszystkiego, co martwe, Rudiego Kronenberga.
Jeszcze siedem dni, a już gotuje się w sercach waszych nienawiść, przechowywana
przez miesiące w pojemnikach z ciekłym osoczem.
Już szykują się nienawistne bojówki uzbrojone w bombki choinkowe oraz
sztuczne ognie bengalskie.
Poleje się krew niewinnych zwierząt w pobliskich rzeźniach, pędzące
samochody zgniotą przechodniów, spadające samoloty zburzą nasze domy, politycy
i wojskowi skryją sie w schronach, matki wepchną z powrotem swe dzieci
w łożyska a mężczyźni chwycą... za modlitewniki.
Nastanie dzień... 6-nasty października tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego
piątego rozkroku..
Dzień premiery płyty Hejt Skłot - "Aj Kju Ziroł"!!!!!!!
/Pozostała po nim jedynie parująca smrodem kupa niezidentyfikowanych
kości w gulaszu z tłuszczu, krwi i mięcha. Zwarta grupa pod wyzwaniem właśnie
znikała za chorymzontem/