Lobotomi narosło nowym tworem na strupieszałym Repciu, robiąc nieziemski
smród wokół siebie.
Dwa roki od tego wydarzenia - w styczniu tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego
pierwszego rozkroku - rozlaną ropą z zerwanego strupa buchnęło tasiemcem
"Łen Def Drołs Nije", zbierając ofiary na tacę z całej okolicy.
Kolejne miesiące przyniosły kolejne zakażenia, a to dzięki niekontrolowanemu
wydawnictwu kompilacyjnemu tasiemców. Szybka akcja służb środowiskowych
doprowadziła do wstrzymania epidemii oraz do niezgodności w kodzie "def"
poszczególnych wirusów.
Powtórne namnożenie, wyklucie i eksplozja glutotwórczej mazi nastąpiła
w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym piątym roku za sprawką sprzyjających
warunków fonograficznych, które objęły swoim rozkroczem całą skŁamdymawię.
Plaga montażu krążka dousznego Lobotomi szybko zmieniła obraz kraju.
Nowa - odkryta pod kryptonimem "Kiyl" wiosną tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego
siódmego rozkroku - pozwoliła pochwycić kroczem sprawiedliwości dziejowej
pięciu roznosicieli choroby.
Prasa podała ich personalia zaraz.
Osmarczeni śmierciarze wraz z Tołmasem i Fredem z Sanlajt Studjo stanęli
przed Komisją d/s Gazów Bojowych, prezentując dziewięć czadów firmowanych
przez Noł Feszyn Rekords.
Ich prezentacja zakończyła się wołaniem o pomoc, konwulsjami włosów
z nosa i agonią w pobliskim szalecie.