Stworzony korzeniem twórcy istoty bezecnej przy wietrze listopadowym
dziewięćdziesiątegio piątego rozkroku, okryty haniebną nazwą przez pięć
6-ciodniówek ukrywał własne mroczne oblicze pod majtkami dajki rodzicielki.
W majcu dziewięćdziesiątego 6-ego kroku Manegarm po raz pierwszy uniósł
swój łeb i dokonał demenstruacyjnej penetracji w miejscowym Undergroundzie
w hołdzie "Vargaresa".
Po kilku 6-ach w kalendarzu w zdrowych członkach doszło do zaognień, wycieków i zastrupień twórczej ropy. Natychmiastowe rozdrapanie ranek, wyssanie kleistej mazi spoiło szeregi niewiernych zgniłków i zaowocowało demonstracją - ku chale! - w samym fjutness studiu Sanlajt w lutym dziewięćdziesiątego siódmego.
Niestrawność odbiła się echem w całej Ł-ropie, dając członkom możliwość
gotowości bojowej podczas spotkania z sytym nerem Dysplystem, gdzie w sierpieniu
dziewięćdziesiątego siódmego obito sobie mordy pejczami i wysupłano kasę
na kolejny pobyt w hućtelu Sanlajt.
Tam - w mrokach kroku - po jedenastokroć dawano upust swojemu pożądaniu,
co w 6 miesięcy potem poczęło się bezoboleśnie, bezbożnie i bezczelnie
bękartem o przezwisku "Nordstjarnans Tidsalder".
Choć nie było to trudne, udało się zdobyć agonalia ojców.
Są to:
Wiktor Hemgren
Jonas Almkfist
Markus Ande
Pier Wilhelmson
oraz Erik Grafsjo
MANEGARM!
Cześć Ich Pamięci!
MANEGARM!!
Śniedź Ich Pamięci!!
MANEGARM!!!
Śmiech Ich Pamięci!!!