RADIO RH KONTAKT
15.12.1997r.
MISERY
Nieszczęścia chodzą na czworakach, depcząc po dojrzałych czyrakach,
pękających jak kondomy na wietrze, wyrzucając ze swych kraterów ropną wazelinę
używaną w aŁstralopitekji do smarowania odwodnionych zwojów mózgowych.
Tyle wyjaśnienia ze strony Encyclopedii Kompletnej Degrengolady Słownej
pod hasłem: "Mizery".
W niedorozwinięciu trąbki znajdujemy pytanie na odpowiedź zawartą później
w cytowanym tekście:
"Maj tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego pierwszego rozkroku zapiowiadał
się nienadzwyczajnie.
Ludziom ciekła ropa z oczu, nosa i uszu.
Powstrzymywali upławy wbijając sobie osikane psim sikiem kołki w dłonie
i stopy.
Zwierzęta domowe dostawały kota i zamieniały się głowami, gdy tylko
wraz z zachodem słońca wstawał nowy dzień.
Jego wola rozbłysła w pobliskim lesie skaczących kangurów, dając odpocząć
znużonym pachwinom a palcom możliwość zabawy w bilard lub golfa...
Promień smrodu padł na kamienny posąg przedstawiający owłosioną dziurę
z napisem wychlapanym białą farbą:
"Tobie... Obsrane... Sannybank..."
Zerwał się wiatr, podwiewając sukienki młodym policjantkom, goniącym
- z rumieńcami na twarzy - czterech bardów, piekących w pobliskich ranach
wołowe strupy na pogryzkę.
Ci czterej nieszczęśnicy - ścigani listem polecającym agencji Sałnd
Of Def - udawali się właśnie do oddalonej o rzut plwociną wiochy zwanej
Brisbejn.
Demonstrując po drodze piosenki z kasetonów "Sortink Of De Insekts"
oraz "Astern Djabolus" wywołali skandal obyczajowy, doprowadzając
do orgazmu niczego nie podejrzewającą matkę Polkę, będącą na tamtejszym
kursie niewiedzy seksualnej.
Pogonieni brzydkimi słowami czterej nieszczęśnicy zabarykadowali się
w pomieszczeniu dźwiękoszczelnym Red Zets, wytwarzając swąd gumy, zapach
potu, mrowie ognia piekielnego i swędzenia analnego.
"E Nesesery Iwyl" stało się od tego dnia tradycyjnym świętem wśród
zmarłych na katar żołądka.
Prawie zaraz potem powtórne spotkanie nie dało spać maluczkim już na
całym kontynencie.
Wspólne ujeżdżanie koni z kolegami z Morbit Endżel, Fir Faktory, Karkas,
Sadistyk Egzekjuszyn, Bolt Frołer i Pandżent Stencz dało efekt w postaci
kupy błazeństw i bezeceństw, które wyszły na światło nocne pod kryptąnimem
"Ynsidjołs" za sprawą Walw Rekords.
Trzecie uderzenie nastąpiło w tym rozkroku.
Jądro znajdowało się znowu w Red Zets, zaś cała reszta zwisała bezwładnie,
czekając na bodziec.
Bodziec pojawił się nagle.
Horda gołych dziewcząt rozrzuciła swoje wdzięki, zostając jedynie w
kościotrupie i dobrała się chłopakom do sedna.
Ochom i achom nie było końca.
Stworzenie "Rejwel In Blasfemi" dało czterem aŁstralopitekom możliwość
sprawdzenia się w nowej sytuacji.
Sytuacji pełnej niewymówień, ciepłych i lepkich polizywań tematów,
pornograficznych złudzeń i śmiertelnych uścisków.