chłAmerykańskie LIVIDITY, choć rozwścieczone syficzną strupkturą i sposobem
dezorganizacji festiwalu Milwaukee'98, nie zaprzestało głębokiej penetracji
wszelakich owłosionych dziur i śmierdzących zwieraczy, dokładnie wybierając
palcami resztki ludzkich wybroczyn i malując cuchnący obraz nowego domacicznego
krążka, który zostanie stworzony na przełomie wiosny i lata tegoż rozkroku.
Jedna z publicznych orgii zatytułowana "Show Us Your Tits Live" jest
już znana koneserom rypania.
Wydana nakładem United Gutteral, miażdży jaja ogromem cycastych dup
walących konia czterem zdeprawowanym obszczymurom.
Bełkot walący z jap zgniłków, połączony z hałaśliwą kupą gówna przyozdobioną
lukrem z ich - dumnie dzierżonych, umięśnionych i tryskających wigorem
wioseł i pałek - oddaje w pełni obsceniczną atmosferę panującą w fekarnii,
prowadzonej przez czterech pierdów z Valley City.
Ich wodziryj - a przede wszystkim władca Ablated Records - Brian
Baxter, z rzygów ostatniej wieczerzy, uformował - na uboczu - obstrukturę
REGURGITATION, której skład - po wypieprzeniu na stojaka i bez wazeliny
Roba Gainesa - uzupełnia Ben Deskins.
Ta parka przygotowała nam już swoje pierwsze gniazdko, "Tales Of Necrophilia",
które zachęca do odwiedzin szeroką gamą doznań, w tym: zapachem fermentujących
strzępów prosto z waginy, smakiem cieczy wydalonej przez odbyt po lewatywie
z kwasu oraz dotykiem wrednie zniekształconych genitaliów.
Pojedynczy obraz "Menstrual Cykill" objawił się natomiast tylko fascynatom
grupowych orgazmów, którzy zdążyli już zasmakować - obok przekładańca "Mortal
Coil Compilation" - w...
/gołosłowa pochodzą z tomiku "Ryłkołak" - "Morbid Noizz" nr 2/1999r./